DODA W TARAPATACH


Konflikt Dody (32 l.) i Emila Haidara (33 l.) narasta. Piosenkarka musi zmierzyć się teraz nie tylko z oskarżeniami byłego partnera, ale i z komornikiem!

W odwecie za to, że Emil oskarżył Dodę o porysowanie jego samochodu wartego 850 tys. zł, wokalistka zażądała od niego ogromnego zadośćuczynienia.

Ma bowiem w ręku oświadczenie Haidara, w którym zobowiązał się on, że zapłaci jej milion złotych, jeśli wobec niej „zachowa się niepoprawnie pod wpływem alkoholu”.

– Pan Haidar podpisał to oświadczenie w obhecności notariusza – mówi „Twojemu Imperium” prawnik Dody, Filip Dopierała. – Miało chronić moją klientkę przed przykrymi konsekwencjami nadużywania przez niego alkoholu, np. awanturami i kompromitowaniem jej w oczach innych.

Emil Haidar nie przejmuje się jednak tym, że podpisał dokument. Pytany o niego, dostaje nagłego ataku śmiechu. – Widać, że pani Rabczewska ma jakiś problem wart milion złotych, bo takiej samej kwoty żądała też wcześniej od dziennikarki Agnieszki Szulim-Badziak-Woźniak-Starak. Ciągle pokazuje jakieś tajemnicze kwity, grozi i wylewa pomyje na wszystkich, już nie tylko na mnie – mówi.

Zdaniem byłego partnera Doda próbuje w ten sposób odwrócić uwagę od postępowań karnych, które toczą się przeciwko niej i zmierzają do finału. – Zobaczymy, jak wylewna będzie po wyrokach – dodaje Haidar.

Dziennikarze tygodnika „Twoje Imperium” nieoficjalnie dowiedzieli się, że syryjski biznesmen uzyskał w sądzie klauzulę wykonalności w sprawie pierścionka zaręczynowego, wartego blisko 200 tysięcy złotych, do którego zwrotu zobowiązuje Dodę wyrok. Piosenkarka nie zwróciła mu na razie błyskotki, więc Haidar nasłał na nią komornika.

Ten trzykrotnie był już pod drzwiami Dody, jednak nic nie wskórał, gdyż jej nie zastał. Jeśli komornik nie odzyska pierścionka, Haidar wytoczy Dodzie kolejny proces – z powodu udaremnienia wykonania postanowienia sądu. Grozi jej za to od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.