Opole: rezygnacja kolejnych wykonawców


54. Krajowy Festiwal w Opolu zaplanowany jest na 09-11 czerwca 2017 r. Niestety od kilku dni budzi on wiele kontrowersji.

Wszystko zaczęło się od podania informacji, że na festiwalu nie wystąpi Kayah. Piosenkarka miała zaśpiewać podczas jubileuszowego koncertu Maryli Rodowicz. Występ Kayah prawdopodobnie zablokował prezes TVP- Jarosław Kurski, który swoją decyzję motywował m.in. tym, że piosenkarka brała czynny udział w marszach KOD-u i czarnym proteście.

Jednak po spotkaniu z Rodowicz, prezes TVP zmienił zdanie i pozwolił na występ Kayah, ale piosenkarka nie chciała już wystąpić na festiwalu. W obliczu tej sytuacji Maryla Rodowicz zastanawiała się nad odwołaniem swojego jubileuszowego koncertu, co ostatecznie zrobiła.

Po zablokowaniu występu Kayah posypała się lawina. Gwiazdy postanowiły być solidarne z piosenkarką i po kolei zaczęły rezygnować ze swoich występów. Z Opola zrezygnowali już między innymi: Natalia Szroeder, Karolina Leszko Kasia Kowalska, Kasia Nosowska, Kasia Cerekwicka, Urszula, Andrzej Piaseczny, Michał Szpak, Grzegorz Hyży, a także Kombi, Blue Cafe, Pectus i  Audiofeels.

Z wzięcia udziału w prowadzeniu „Od Opola do Opola” zrezygnowała Tatiana Okupnik.

„Ci, którzy mnie znają wiedzą dobrze, że nie komentuję publicznie gorących wydarzeń, nie włączam się do dyskusji w mediach społecznościowych i nie mówię głośno o swoich planach czy też decyzjach.
Pierwszy raz złamię swoje zasady.
Milczeć nie będę, bo tym razem czuję głęboko, że byłoby to równoznaczne z przyzwoleniem na wyrządzanie krzywdy.
Tym razem ofiarą padła Muzyka.
Pierwsze artystyczne kroki stawiałam w Opolu i to miejsce zawsze będzie mi się kojarzyło ze spotkaniami ludzi o różnych przekonaniach i poglądach.
Zarówno dla artystów jak i słuchaczy Opole powinno być miejscem, w którym cieszymy się z muzyki, świętujemy, oddajemy hołd wybitnym artystom robiąc to ponad podziałami czy nastrojami politycznymi.
Cieszyłam się, że wezmę udział w tegorocznym festiwalu i poprowadzę w doborowym towarzystwie koncert „od Opola do Opola”
Jednak w związku z niepokojącymi informacjami dotyczącymi segregacji wykonawców podjęłam decyzję o wycofaniu się z prowadzania koncertu.
Solidaryzuję się ze wszystkimi w środowisku artystycznym, którzy czują że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca w XXI wieku w wolnym kraju.
Jednocześnie życzę nam wszystkim, żeby różnice między nami były powodem do spotkań i rozmów a nie skreśleń.”- napisała do swoim oficjalnym profilu.

Wczoraj z festiwalu zrezygnował reżyser Konrad Smuga. O swojej decyzji poinformował na facebook’u:

„Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak cieszyłem się na ten festiwal. Największe święto polskiej piosenki. Opolski Festiwal. Magiczne miejsce. Każdy, kto tam był wie, co to znaczy. Miałem reżyserować trzy koncerty. Dwa pierwszego dnia i jeden ostatniego. Miałem mieć realny wpływ na to, jak będzie wyglądał ten festiwal. Miałem się cieszyć tym świętem razem z artystami, realizatorami, całą ekipą, która ciężko pracując powoduje, że to wszystko, co napiszę w komputerze staje się realne na scenie i w obrazie telewizyjnym. Miałem…
Niestety w to wszystko weszła polityka. Dotychczas festiwal starał się być właściwie wolny od tej dziedziny życia. Istniał od ponad 50 lat i właściwie nikt nie śmiał go bojkotować mimo najróżniejszych systemów politycznych, władz i rządów. Mogę śmiało powiedzieć, że był ponad otaczającą go rzeczywistość. Był…
W tym roku, w opolskim amfiteatrze rozsiała się polityka we wszystkich barwach i odmianach. Współczuję Maryli rodzinnej tragedii, ale także koszmarnego „hejtu” „kolegów” z branży, których czasami nazywa się „jedną wielką artystyczną rodziną”. Współczuję władzom TVP, że prawdopodobnie musiały ugiąć się pod naporem polityków i mniej przychylnie patrzeć na pewne nazwiska artystów planujących występ w Opolu. Współczuję wykonawcom, że pod naporem polityków, a często za sprawą ich manipulacji musiały opowiedzieć po jednej albo drugiej stronie tego konfliktu. Współczuję całej ekipie festiwalu, bo wiem jak ciężko od kilku miesięcy pracowała na jego sukces. Wreszcie współczuję sobie, że musiałem napisać taki list…
Na końcu chciałbym napisać, że w poniedziałek poproszę Dyrekcję Festiwalu o zwolnienie mnie z danego słowa w sprawie z reżyserii koncertów podczas tegorocznego festiwalu w Opolu. Nie dlatego, że opowiadam się po którejś ze stron. Dla mnie obie są równie winne zaistniałej sytuacji. Po prostu nie chcę brać udziału w imprezie, która na wiele lat podzieli polskie środowisko artystyczne na tych lepszych i na tych gorszych zostawiając na nim wielką „bliznę”…
Na końcu chcę napisać o nadziei. Nadziei na opamiętanie, bo tak podzieleni nie byliśmy dawno. Ten podział nie służy nam. Najlepiej służy politykom stanowiąc cenne paliwo do ich działań. Bądźmy mądrzy…”

Większość wykonawców o swojej decyzji poinformowała poprzez profile na portalach społecznościowych. Głos w tej sprawie zabrał także prezydent miasta Opole, który podkreślał, że opolski amfiteatr otwarty jest na wszystkich wykonawców, bez względu na panującą sytuację polityczną w Polsce. W swojej wypowiedzi proponuje wybranie apolitycznej komisji dotyczącej opolskiego festiwalu.

W zaistniałej sytuacji propozycją wyjścia może być np. szybkie i zdecydowane działanie TVP zmierzające do powołania niezależnej, bezstronnej i apolitycznej komisji złożonej z autorytetów świata kultury. To zagwarantuje swobodny dobór artystów, a samym artystom da możliwość nieskrępowanego występu na scenie opolskiego amfiteatru„- pisze Wiśniewski.

 

 

W takiej sytuacji nie wiadomo, czy festiwal odbędzie się w planowym terminie.

 

 

 

źródło: onet.pl